wtorek, 22 lipca 2014

Apostolis Anthimos & Friends "Theatro".


Świetny koncertowy album Apostolisa Anthimosa „Theatro” z 1999 roku, zremasterowany i wzbogacony o dwa niepublikowane wcześniej studyjne wersje dwóch kompozycji, od dzisiaj jest dostępny w sprzedaży. Album można zakupić zarówno w tradycyjnej wersji CD jak i również w formie elektronicznej. Szczegóły tutaj. 


Tracklista:
1. Oh My Dear
2. Six Caribe
3. Bony
4. Pontiac
5. Foxy Lady / Third Stone from the Sun
6. Living for the City
7. Pontiac (studio version - bonus)
8. Oh My Dear (studio version - bonus)
Skład:
Apostolis Anthimos – g
Jorgos Skolias – voc
Christos „Takis” Papadopoulos – bg
Stefanos Dymitriou – dr 

SKIA 001
(c) 1999/2014 Apostolis Anthimos

wtorek, 8 lipca 2014

SBB – CHORWACJA 1:0

Dwudziestego kwietnia w radiowej trójce pojawiła się enigmatyczna zapowiedź koncertu SBB na festiwalu Warsaw Summer Jazz Days 2014. W powietrzu wisiało coś wielkiego. Kolejny miesiąc przyniósł prawdziwą bombę. Zespół SBB wystąpi z Michałem Urbaniakiem! Takie wydarzenie! Cieszyłem się jak dzieciak. Decyzja była natychmiastowa. Jadę, muszę tam być. Cena biletu nie grała roli, wystarczyło przez miesiąc polować na promocję w sklepach i można jakoś dociągnąć do pierwszego ;) Po niesamowitym Wrocławiu i Toruniu, z wielkim hukiem nadciągała Warszawa - mój trzeci koncert SBB w tym roku!
   W ubiegłym tygodniu przewrotny los wystawił mnie na ciężką próbę…  Znajomi jadą na tydzień do Chorwacji, kuszą dwoma wolnymi miejsca w samochodzie, propozycja niezwykle atrakcyjna cenowo. Tylko, że ja już mam kupiony bilet na koncert. W głowie mętlik. Może go zwrócić?... Może z nimi pojechać?… Szybko oprzytomniałem. Nie ma mowy! Koncert SBB i Michała Urbaniaka jest priorytetem! Małżonka pojechała, ja zostałem… Wczoraj gruchnęła wieść o chorobie Michała Urbaniaka. Byłem niesamowicie przygnębiony i załamany…  Na szczęście grupa SBB nie odwołała występu, powoli wraca radość i przekonanie o jedynie słusznej decyzji. Panie Michale, życzę dużo zdrowia i niecierpliwie czekam na wspólny koncert. Dalej gonimy króliczka! 
   Swoją drogą, ciekawe czy jutro będzie "Cięcie"? Jak obstawiacie?


PS W czwartek rano wyruszam na czterodniową wyprawę rowerową na Roztocze, brak połączenia z internetem nie pozwoli mi na podzielenie się pierwszymi wrażeniami z koncertu.

wtorek, 24 czerwca 2014

Józef Skrzek & Przemysław Rudź "The Stratomusica Suite".

Od wczoraj dostępny jest już w sprzedaży album duetu Józef Skrzek & Przemysław Rudź "The Stratomusica Suite". 



Józef Skrzek & Przemysław Rudź "The Stratomusica Suite".

"Wyobraźmy sobie, że wsiadamy do balonu i wolno poddajemy się sile wiatru, który niesie nas coraz wyżej i wyżej. Naszym celem jest stratosfera,gdzie zobaczymy kulistość Ziemi, a ponad nami prawdziwą czerń rozgwieżdżonego nieba. To miejsce gdzie przenikają się dwa środowiska - ziemska powłoka gazowa oraz zimny, głuchy i prawie niedostępny kosmos. Muzyka zawarta na płycie jest dźwiękową ilustracją takiej wyprawy na granicę światów. Fragmenty spokojne i melancholijne zmieniają się tu w mocne akcenty, kiedy nasz balon targany jest porywistymi prądami strumieniowymi. Gdy dotrzemy do celu podróży znów ukoi nas spokojna harmonia akordów w znajomym i słyszanym już gdzieś stylu. Album autorstwa Józefa Skrzeka i Przemysława Rudzia łączy ze sobą również dwa światy muzyczne. Legenda progresywnego rocka, lider słynnej formacji SBB, który ze swoim nieodłącznym Minimoogiem wiele wniósł też do rodzimej muzyki elektronicznej, oraz Przemysław Rudź, kompozytor młodszego pokolenia, następca i kontynuator dorobku Wielkich rodzimej sceny el-muzyki. Możliwość artystycznej współpracy z tak zacną osobistością zainspirowała go do skomponowania suity skierowanej do wymagającego i wrażliwego Słuchacza. Dajmy się jej ponieść. Muzyka stratosferyczna - The Stratomusica Suite!". 
press info

czwartek, 12 czerwca 2014

Plakat - SBB Jazz Jantar, 03.08.1975.

Dzięki Jarkowi Adlerowi z przyjemnością przedstawiam unikatowy plakat koncertowy grupy SBB z festiwalu Jazz Jantar 1975. Niestety nie zachowało się żadne nagranie z tego koncertu, a żal. Zespół wystąpił wtedy z gościnnym udziałem Andrzeja Przybielskiego i akompaniował Mariannie Wróblewskiej. To byłby z pewnością kolejny dobry materiał dla GAD Records. Połowa lat siedemdziesiątych, to niezwykle mocny związek  grupy SBB z jazzem, wspólne koncerty i nagrania z Tomaszem Stańko, Helmutem Nadolskim, Andrzejem Przybielskim czy Tomaszem Szukalskim. Wkrótce do tej listy dołączy Michał Urbaniak!!!
   Wyczekiwany od lat powrót Jerzego Piotrowskiego, to zdecydowanie coś więcej niż tylko spełnienie marzeń, to cała masa pozytywnych, niesamowitych i zaskakujących wydarzeń. Począwszy od zmian w setliście, premiery boxu z archiwaliami po wrocławski koncert z gośćmi i orkiestrą czy sensacyjny (jak napisano w ostatnim Jazz Forum), występ z Michałem Urbaniakiem na Warsaw Summer Jazz Days 2014. Zespół złapał wiatr w żagle, jest radość i apetyt na więcej. Czyżby wróciły szalone lata siedemdziesiąte?...


Fot. Jarek Adler.

Na koniec ciekawostka. Utwór "Duo-Blue-Ben" zamykający LP "Ambitus Extended", Józefa Skrzeka i Tomasza Szukalskiego został zerejestrowany 29 lipca 1981 roku podczas festiwalu Jazz Jantar w Sopocie.



Ciąg dalszy...
piątek, 13 czerwca 2014

Dzisiaj otrzymałem kolejną interesującą wiadomość od Wiktora Sawczuka, za którą serdecznie dziękuję. Otóż informacje na plakacie wskazują, że koncert SBB odbył się w Olsztynie. Od roku 1975 Polskie Stowarzyszenie Jazzowe włączyło Jazz Jantar w cykl objazdowych koncertów Pomorskiej Jesieni Jazzowej, stąd obecność Olsztyna na mapie festiwalu. Koncert z Andrzejem Przybielskim i Marianną Wróblewską odbył się dzień później, 4 sierpnia w sopockiej Operze Leśnej.
   Dziękuję Michałowi Wilczyńskiemu za informacje. Tekst wiadomości e-mail za zgodą Wiktora Sawczuka zamieściłem w całości.  Z przyjemnością zapraszam do lektury.

Witam Panie Tomaszu,
Bardzo mnie zainteresował tekst - Plakat - SBB Jazz Jantar 1975. W tekście Pan napisał „Dzięki Jarkowi Adlerowi z przyjemnością przedstawiam unikatowy plakat koncertowy grupy SBB z festiwalu Jazz Jantar 1975”. Zgadza się, ten plakat był drukowany na potrzeby tego festiwalu, ale faktycznie plakat pochodzi z koncertu, który odbył się w Olsztynie w ówczesnej Akademii Rolniczo-Technicznej.

Wyraźnie na plakacie wymienione jest miejsce – Nowa Zootechnika, to budynek w Kortowie – co też jest zamieszczone na plakacie. Na plakacie nie jest wymieniona konkretna sala, w której odbył się koncert, a była to aula im. prof. M. Gotowca.

A teraz najważniejsze, przynajmniej dla mnie – BYŁEM NA TYM KONCERCIE! Nie myślałem, że zobaczę jeszcze plakat z tego koncertu. To coś niesamowitego... SBB zagrało w klasycznym trzyosobowym składzie – Skrzek, Apostolis, Piotrowski. Opisałem to wydarzenie w cyklu wspomnieniowym dotyczącym koncertów w kampusie Kortowo, w jednym z numerów „Wiadomości Uniwersyteckich” z roku 2012 (miesięcznik UWM w Olsztynie). Przytoczę fragment, który związany jest z tym koncertem. Może Pana zainteresuje.

Aula im. M. Gotowca, to w jakimś sensie aula historyczna. Nieulegająca czasowi i zmianom, o charakterystycznym układzie tarasowym, posiadająca swoisty urok i klimat. Na koncercie była bardzo duża frekwencja. Koncert był udany, o czym świadczyło doskonałe przyjęcie, w większości, studenckiej widowni. Był to dla mnie ważny koncert, gdyż dostarczył mi nie tylko wrażeń muzycznych. Po wielu latach, w roku 2000, właśnie w tej auli, już jako wykładowca akademicki, poprowadziłem jeden z pierwszych moich wykładów. Wtedy, gdy stanąłem za tą samą, wysłużoną katedrą, która podczas pamiętnego koncertu stała gdzieś na dole z boku sali, powróciły wspomnienia tamtego niezapomnianego dnia. Katedra podczas wykładu stała dokładnie w tym samym miejscu, gdzie wtedy stały syntezatory Józefa Skrzeka – lidera SBB. Muszę powiedzieć, że towarzyszyły mi wtedy spore emocje, a tu trzeba poprowadzić wykład. Wszystko jednak poszło bardzo dobrze.

Aula im. Gotowca, fot. W.Sawczuk.

Dodatkowo przesyłam fotkę obecnego wyglądu auli Gotowca. Aula wygląda prawie tak, jak dawniej. Czasy się zmieniają i od wielu lat nie odbywają się tu koncerty. Ale aula jest i jej mury na pewno pamiętają tamten koncert. Ja również go pamiętam. Zaprezentowany plakat tylko przywołał tamte fantastyczne chwile, gdy byłem w ogólniaku i chłonąłem całym sobą muzykę SBB, która wtedy była powiewem wolności. Zresztą nie tylko dla mnie, ale i dla bardzo wielu młodych ludzi.

Pozdrawiam serdecznie

Wiktor Sawczuk

środa, 7 maja 2014

Wiktor Sawczuk - Dwa koncerty.

Wczoraj od Wiktora Sawczuka, wielkiego fana SBB (patrz temat: SBB - Muzyczne obrazy Malczewskiego), otrzymałem interesującą wiadomość na skrzynkę e-mail. Są to wspomnienia poswięcone dwóm koncertom SBB w Toruniu, w roku 1980 i 2014. Za zgodą autora, zamieszczam tekst w całości.

Witam Panie Tomaszu,

Chciałbym wrócić do koncertu SBB z 27 kwietnia 2014 w Toruniu w Klubie „Od Nowa”.

Jakieś może około 10-15 minut po koncercie, po tym, gdy wszyscy ruszyli do baru, stolików w holu, gdzie mieli pojawić się muzycy, czy po prostu wychodzili z budynku, wróciłem do prawie pustej sali. Było tam może pięć, sześć osób. Podszedłem do barierek odgradzających estradę od widowni, żeby z bliska przyjrzeć się zestawowi bębnów Jerzego Piotrowskiego. No zestaw był imponujący… Miałem niezłego czuja, gdyż wtedy do jednego z fanów podszedł człowiek, chyba z ekipy technicznej, jak sadzę, i wręczył mu kartkę z set listą koncertu, o którą, jak się okazało fan wcześniej poprosił.



Nie ma na niej bisów, co jest w pełni zrozumiałe, ale, że nie ma „Na pierwszy ogień”, to budzi zdziwienie. No, nie wiem, może są i inne nieścisłości. Mimo wszystko poprosiłem, czy mogę zrobić fotkę. Zgodził się. Niestety, dosłownie kilka minut wcześniej w moim aparacie cyfrowym padły baterie, a tu taka gratka! W tej sytuacji fotkę set listy zrobiłem moją wysłużoną komórką (dobrze, że w ogóle jeszcze działa). Może zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale całkiem dobrze widać tytuły poszczególnych utworów, które są wypisane skrótowo. Można jednak na tej podstawie doczytać się, co po kolei było grane. Przynajmniej ogólnie.

Z koncertem z 27 kwietnia 2014 wiąże się jeszcze jedna dla mnie ważna historia. Ale po kolei. Byłem na koncercie SBB w tym samym składzie dokładnie 34 lata temu w Auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wspominał o tym wydarzeniu organizator obecnego koncertu w „Od Nowie”. Dokładna data koncertu w 1980, to prawdopodobnie 20 kwietnia. Datę ustaliłem po konsultacji z nieocenionym Michałem Wilczyńskim (za co mu pięknie podziękowałem).

Kupiłem wtedy, w 1980, przed koncertem LP. „Welcome” – oczywiście analog. Sprzedaż to było czyste szaleństwo. Ludzie tak się przepychali do dwóch rozstawionych stolików z płytami w holu Auli UMK, w której odbył się koncert, że co chwila stoliki jechały razem z płytami w kierunku sprzedających. Doszło do tego, że ktoś tam zaczął krzyczeć, że go tratują. Inni darli się, że płyt nie starczy dla wszystkich jeżeli będą sprzedawane po dwa lub więcej egzemplarzy. O ile dobrze pamiętam sprzedawano po jednym egzemplarzu.

 
Mam na kupionym wtedy „Welcome” autograf Jurka Piotrowskiego.

Po obecnym koncercie 27 kwietnia 2014 autograf Jurek Piotrowski skrobnął mi na bilecie. Tak więc autografy Jurka Piotrowskiego, które mam na płycie i współczesnym bilecie dzielą 34 lata. Powiedziałem mu o tym, że wtedy 34 lata temu, byłem w auli UMK. Był mile zaskoczony.

Koncerty, wtedy w 1980 roku i obecny, były kapitalne. Szczególnie gra Piotrowskiego na bębnach wtedy i obecnie. No, teraz w Toruniu miał wspaniały zestaw perkusyjny. Gdyby go porównać z tym z 1980 roku, to jakby porównywać „Poloneza” z „Mercedesem”. A przecież wtedy na tym „Polonezie” w 1980 roku grał jakby miał do dyspozycji „Mercedesa”.

Moim zdaniem Jego gra w ogóle się nie zmieniła, to najwyższa światowa półka. Co za power i kreatywność. Czas się po prostu zatrzymał.

Jako dodatek i jednocześnie namacalny powód moich wspomnień przesyłam także fotkę „Welcome”, kupionego w 1980 roku w Toruniu przed koncertem razem z autografami (Piotrowski, Skrzek) oraz bilet z koncertu z 27 kwietnia 2014, także z autografami (Piotrowski, Apostolis).

Dodaję także fotkę mojej osoby (w tle) z Jerzym Piotrowskim i Antymosem Apostolisem, którą mi zrobiono, mimo napierającego zewsząd tłumu fanów, no ale udało się.

Pozdrawiam serdecznie
Wiktor Sawczuk



Tekst i foto: Wiktor Sawczuk.

wtorek, 6 maja 2014

Józef Skrzek i SBB - kasety magnetofonowe.

Kasety magnetofonowe bez wątpienia lata świetności mają już dawno za sobą. Niepotrzebne, zapomniane i zakurzone, leżą gdzieś na dnie szuflady, pochowane w szafach, w pudłach na strychu. Nie miały tyle szczęścia co magiczne czarne krążki, ale zdaje się, że też czekają na swój wielki powrót. Czy pamiętacie jeszcze magnetofony jamniki, walkmana Kajtka, czy kasetę Stilon Gorzów? Dzisiaj ponownie wsiadamy do naszego wehikułu czasu. Przed Państwem Kaseta Magnetofonowa - oldskulowy relikt minionej epoki. Życzę miłych wrażeń :)
   Skany: Robert, fan SBB.


Józef Skrzek "Pamiętnik Karoliny", Wifon NK - 506.



Józef Skrzek "Live", Muza CK - 902.



SBB "3", Muza CK - 180



SBB "4", Muza CK - 195.



SBB "Jerzyk", Wifon.



SBB "Welcome", Wifon NK - 543.



SBB "Memento z banalnym tryptykiem", Muza CK - 329.



SBB "2 & 3", Muza CK - 1444.




SBB "4", Muza CK - 1465.



SBB "5", Muza CK - 1477.