środa, 7 maja 2014

Wiktor Sawczuk - Dwa koncerty.

Wczoraj od Wiktora Sawczuka, wielkiego fana SBB (patrz temat: SBB - Muzyczne obrazy Malczewskiego), otrzymałem interesującą wiadomość na skrzynkę e-mail. Są to wspomnienia poswięcone dwóm koncertom SBB w Toruniu, w roku 1980 i 2014. Za zgodą autora, zamieszczam tekst w całości.

Witam Panie Tomaszu,

Chciałbym wrócić do koncertu SBB z 27 kwietnia 2014 w Toruniu w Klubie „Od Nowa”.

Jakieś może około 10-15 minut po koncercie, po tym, gdy wszyscy ruszyli do baru, stolików w holu, gdzie mieli pojawić się muzycy, czy po prostu wychodzili z budynku, wróciłem do prawie pustej sali. Było tam może pięć, sześć osób. Podszedłem do barierek odgradzających estradę od widowni, żeby z bliska przyjrzeć się zestawowi bębnów Jerzego Piotrowskiego. No zestaw był imponujący… Miałem niezłego czuja, gdyż wtedy do jednego z fanów podszedł człowiek, chyba z ekipy technicznej, jak sadzę, i wręczył mu kartkę z set listą koncertu, o którą, jak się okazało fan wcześniej poprosił.



Nie ma na niej bisów, co jest w pełni zrozumiałe, ale, że nie ma „Na pierwszy ogień”, to budzi zdziwienie. No, nie wiem, może są i inne nieścisłości. Mimo wszystko poprosiłem, czy mogę zrobić fotkę. Zgodził się. Niestety, dosłownie kilka minut wcześniej w moim aparacie cyfrowym padły baterie, a tu taka gratka! W tej sytuacji fotkę set listy zrobiłem moją wysłużoną komórką (dobrze, że w ogóle jeszcze działa). Może zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale całkiem dobrze widać tytuły poszczególnych utworów, które są wypisane skrótowo. Można jednak na tej podstawie doczytać się, co po kolei było grane. Przynajmniej ogólnie.

Z koncertem z 27 kwietnia 2014 wiąże się jeszcze jedna dla mnie ważna historia. Ale po kolei. Byłem na koncercie SBB w tym samym składzie dokładnie 34 lata temu w Auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wspominał o tym wydarzeniu organizator obecnego koncertu w „Od Nowie”. Dokładna data koncertu w 1980, to prawdopodobnie 20 kwietnia. Datę ustaliłem po konsultacji z nieocenionym Michałem Wilczyńskim (za co mu pięknie podziękowałem).

Kupiłem wtedy, w 1980, przed koncertem LP. „Welcome” – oczywiście analog. Sprzedaż to było czyste szaleństwo. Ludzie tak się przepychali do dwóch rozstawionych stolików z płytami w holu Auli UMK, w której odbył się koncert, że co chwila stoliki jechały razem z płytami w kierunku sprzedających. Doszło do tego, że ktoś tam zaczął krzyczeć, że go tratują. Inni darli się, że płyt nie starczy dla wszystkich jeżeli będą sprzedawane po dwa lub więcej egzemplarzy. O ile dobrze pamiętam sprzedawano po jednym egzemplarzu.

 
Mam na kupionym wtedy „Welcome” autograf Jurka Piotrowskiego.

Po obecnym koncercie 27 kwietnia 2014 autograf Jurek Piotrowski skrobnął mi na bilecie. Tak więc autografy Jurka Piotrowskiego, które mam na płycie i współczesnym bilecie dzielą 34 lata. Powiedziałem mu o tym, że wtedy 34 lata temu, byłem w auli UMK. Był mile zaskoczony.

Koncerty, wtedy w 1980 roku i obecny, były kapitalne. Szczególnie gra Piotrowskiego na bębnach wtedy i obecnie. No, teraz w Toruniu miał wspaniały zestaw perkusyjny. Gdyby go porównać z tym z 1980 roku, to jakby porównywać „Poloneza” z „Mercedesem”. A przecież wtedy na tym „Polonezie” w 1980 roku grał jakby miał do dyspozycji „Mercedesa”.

Moim zdaniem Jego gra w ogóle się nie zmieniła, to najwyższa światowa półka. Co za power i kreatywność. Czas się po prostu zatrzymał.

Jako dodatek i jednocześnie namacalny powód moich wspomnień przesyłam także fotkę „Welcome”, kupionego w 1980 roku w Toruniu przed koncertem razem z autografami (Piotrowski, Skrzek) oraz bilet z koncertu z 27 kwietnia 2014, także z autografami (Piotrowski, Apostolis).

Dodaję także fotkę mojej osoby (w tle) z Jerzym Piotrowskim i Antymosem Apostolisem, którą mi zrobiono, mimo napierającego zewsząd tłumu fanów, no ale udało się.

Pozdrawiam serdecznie
Wiktor Sawczuk



Tekst i foto: Wiktor Sawczuk.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza